Trochę o tym,
trochę o tamtym
<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Księga gości
 
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
525
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
31577
Notki
2012-01-26 Spać, spać, spać.


Ostatnio nie mam czasu aby się dobrze wyspać. Albo randka albo mama mnie zagaduje do późna w nocy i snu mam za mało. Grunt, że w końcu koszmary poszły precz. A to dzięki mojemu prywatnemu terapeucie:) Oczywiście że tym terapeutą jest mój Tyran:)


 
2012-01-24 Tyran i despota.


Mój facet to straszny tyran i despota. Tylko on ma rację, to co On wyczytał jest jedyne i prawdziwe. Zgadza się ze mną ale i tak zrobi jak chce.

Kilka tygodni temu rozmawialiśmy i On nagle tonem niewskazującym nieposłuszeństwa mówi, że to tak ma być.  Mówię, że nie ma racji ale On upiera się przy swoim. Najgorsze jest to, że wtedy ton jego głosu jest strasznie ostry. I takich akcji przeprowadził kilka. Są to narazie błache sprawy ale i tak mu powiedziąłam, że jest tyran i despota. Troszkę spuścił z tonu.

Ale to jest nasz obojga problem, bo za długo o wszystkim decydowaliśmy sami. Teraz musimy nauczyć sie żyć razem. Będzie ciężko wiem to napewno.


Co kilka dni zaprasza mnie na obiadek, który sma ugotuje. Jak chcę mu pomóc każe mi siedzieć wygodnie i się nie ruszać. A co tam nie będę się wychylać.

2012-01-20 Wróciłam do żywych.


Nie żeby coś mi się stało... ale mam teraz totalny brak czasu.

W pracy trochę obowiązków jest, bo zamykamy ubiegły rok, w nowym też trzeba pracować. Ciągle coś się szuka, czegoś brak.

Wracam do domu i czekam do 19.00 na telefon od mojego "tyrana" .
Jak go nazywam tyranem strasznie się tłumaczy że on ma tylko taki silny charakter.:) No cóż ja też mam silny charakter. Ciekawe kto ustąpi i nie wiem dlaczego nie będę to ja:)
Spotykamy się najczęsciej u niego, bo ma chate wolną a u mnie rodzice i on boi sie nawet do mnie przytulić, bo myśli, że za chwilę ktoś może przyjść a w szczególności mój tato i zacząć sprawdzać, czy drzwi nie trzeba nasmarować, bo chyba skrzypią. Za każdym razem jak jest u mnie nigdy rodzice nie wchodza do mnie wtedy, jak coś chcą ważnego to mamy swój wewnętrzy środek nawoływania, ale nie wchodzą do pokoju.

Co nie zmienia faktu, ze on ma jakies obawy. no trudno u niego też jest fajnie. Gotuje mi obiadki, częstuje kawką. Siedzimy sobie spokojnie (powiedzmy, że jest to siedzenie i spokojne)i rozmawiamy. Bardzo dobrze, nam się rozmawia. O wszystkim. Czasami pojedziemy do kina, potem na obiad i jakąś kawkę. Coraz bardziej przyzwyczajam sie do niego. Do jego telefonów, rozmów ponad godzinnych. Pierwsze dwa rachunki za telefon, mocno nadszarpnęły mój budżet domowy, jego zresztą też, więc teraz załatwił mi kartę i możemy rozmawiać teraz prawie bez ograniczeń. Dwie godziny dziennie. To i tak tego nie wygadamy, bo prawie dwa albo trzy razy w tygodniu się spotykamy.
Poszłabym do niego zamiast dzwonić ale niestety jak przychodze to go stasznie rozpraszam i on wtedy nic nie może zrobić. A pracuje do późna, a jak nie pracuje to musi coś w domu zrobić  posprzątać, ugotowac sobie, wyprać a ja przychodze i on nic nie robi.
Kiedyś malował pokój i ja przyszłam, strasznie głupio mu było, że on maluje zamiast poświęcić mi cały swój czas, ale musiał skończyć, bo miał za kilka dni przyjść facet i robić mu remont w kolejnym pokoju a on nie miałby gdzie spać. Tłumaczył mi się kilka dni, żebym się nie gniewała. 
A ja przeciez głupia nie jestem. Doskonale rozmumiem wiele rzeczy i zdaję sobie sprawę co znaczy praca zawodowa, co znaczy uitrzymanie porządku w domu itd. Przeciez nie będę wariatką i nie powiem mu, że ma być u mnie codziennie, bo ja tak chcę. Ma rzucić wszystko i przyjśc do mnie. Ma niezarobic pieniędzy, czy niepoprać sobie ciuchów, bo ma dziewczynę, która rządam codziennych wizyt.

Kończę tę notkę. Nie było mnie tu dawno i nagle tyle spraw chcę napisać.
Kiedyś wytłumaczę dlaczego został tyranem.
Życze miłego dnia i fajnej lektury.
2012-01-03 2012.

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2012.



Troszkę spóźnione te życzenia ale jestem ostatnio taka zakręcona i nie mam czasu na nic.

Ostatnio żyję tylko od spotkania do spotkania. Nie żebym aż tak tęskniła, no może troszeczkę, ale dużo myślę o nas.

A jest o czym myśleć. Zdaję sobie sprawę, że czas nas goni, bo on ma prawie 40 na karku ja 5 mniej, więc z podjęciem decyzji nie ma co zwlekać, ale z drugiej strony nie ma się też co śpieszyć, bo co nagle to po diable. Jemu marzy się dziecko, ślub, twierdzi, że jest zakochany,a ja...
A ja jakoś motylków w brzuchu nie czuję, nogi się podemną nie ugięły, serce nie bije mocniej na jego widok. Czyżby ze mną było coś nie tak??
Wszystko możliwe. 

On zachowuje się bardzo poprawnie. Robi wszystko co powienien robic idealny facet. Ze wszystkim co mówię zgadza się, jest cierpliwy i wyrozumiały, sprząta i dba o czyjąś pracę, 

Na sylwestra objawił się u niego niebywały odruch robienia śmiesznych min, rozbawił mnie tym do łez. No właśnie sylwester. Spędziliśmy go razem. Siedzieliśmy u niego, piliśmy wino a po 12-tej szampana. Puścił w niebo dla mnie fajerweki. Potem posiedzieliśmy dalej przegadaliśmy całą noc. O 3 nad ranem odprowadził mnie do domu. 

I co ja mam z nim zrobić?? On twierdzi, że jest we mnie zakochany a ja nie wiem co do niego czuję. Czyżbym była jakąś królową śniegów?? Bez serca??
2011-12-27 Święta święta i po świętach.


Wszyscy narzekają, że dobrze, że święta sie skończyły a ja żałuję że sie skończyły. Tyle pyszności zostało w domku, te placki sałatki....
No i oczywiście najfajniejsze ciacho:)
Całe Boże Narodzenie spędziliśmy razem, no nie tak do końca, bo z moją rodziną. Ale pod wieczór przenieśliśmy się do mnie do pokoiku. Rozmawialiśmy już sami. Tyle pyszności stało na stole a on coś tam marudził, że jest strasznie głodny:P Nie rozumiem o co mu chodzi:P
W drugi dzień świąt do południa byłam u cioci, bo wypadało mi tam byc chociaż na chwilę a potem zmyłam się i poszłam do niego. Przyniosłam mu troszkę słodkiego, żeby już nie narzekał, że jest taki głodny ale on dalej coś tam bredził o wilczym apetycie i że coś by tam schrupał. Nie zrozumiałam dokładnie ale coś tam była mowa o mnie. Przez grzeczność niedopytywałam:P Ale myślę, że go tymi pysznościami nakarmiłam:)
Rozmawialiśmy na różne tematy. W większości się zgadzamy, w kilku dość ważnych dla mnie jest pewna rozbieżność ale myślę, że uda mi się go przekonac do swojego zdania.

Generalnie to nie mam się do czego przyczepić. No może do tego, że cały czas mówi o zdrowym odżywianiu. Tylko, ze to co on mówi dla mnie nie jest wcale zdrowe. No ale wybaczam mu to,chociaż całkiem nie wiem dlaczego.

Dla mnie święta skończyły się stanowczo za wcześnie. Jeszcze bym mogła tak kilka dni świętować. 
2011-12-23 WESOŁYCH ŚWIĄT
Kiedy gwiazdka zabłyśnie na niebie
każdy złoży życzenia od siebie,
łamiąc się opłatkiem nawzajem
każdy wtedy ciepło podaje.
Tak prosto do serca słowami
ze świątecznymi życzeniami.
I siadamy do stołu wokoło
kolędy śpiewamy wesoło,
choinka migocze lampkami
przybrana kolorowymi bombkami.


 
2011-12-22 Ideał.


Nie ma to jak spotkać chodzący ideał.
Mój facet (jeśli wolno mi o nim tak napisać) to prawie ideał.
Sprząta, gotuje, prasuje, a do tego umie remontować mieszkanie, ma świetny gust w dobrze różnych dodatków. No istny ideał.
Cały czas jak coś robi to z myślą o tym aby się zbyt dużo nie nasprzątać. Położył takie płytki aby nie było widać na nich brudu, ja rozumiem że kobieta mogła o tym pomyśleć ale facet? Szok.
Poprosił mnie aby pomogła mu wybrać żyrandol do pokoju.Prawie udało się wybrać ten sam. On powiedział jak on go widzi ja wybrałam coś innego i znaleźliśmy taki który spodoba się nam obojgu.
Kupił lodówę (jeszcze mnie wtedy nie znał) i jak opowiadał mi na co zwracał uwagę kupując ją to mnie zatkało. Kobieta powinna o takich rzeczach myśleć a nie facet.
No ale tak to jest jak jest sam i musi o wszystkim myślęc. O tym aby garnki nie zaschły bo się napracuje przy myciu, aby niezabrudzić podłogi bo potem musi padać na kolana i szorować.


A dlaczego prawie ideał? Bo zastanawiam się dlaczego chce mnie. Czy jest to dlatego, że coś do mnie czuje, czy dlatego, że z kobietą łatwiej iść przez życie. I że skoro do tej pory nikogo sensownego nie znalazł to ja jestem w miarę dobra i moze być.

No tak mam dylemat. 
2011-12-19


Jakoś spotykamy się dalej. Rozgryzł mnie w chwilę. To co mi wczoraj powiedział o mnie zatkało mnie. Jak on na to wpadł?
No dobra. Zacznę się albo lepiej kamuflować albo otwierać. Zobaczymy co wybiorę:)

Na ranem spać nie mogę. Dlaczego? A dlatego że rozmyślam o nim. On tez nie może spaćl. Dzisiaj o 3 nad ranem była wymiana wiadomości sms.

Nie mam więcej nic do napisania, bo w łowie pustka.

Oto prezent mikołajkowy.
 
2011-12-13 I po Mikołaju.


Chwilę mnie nie było, bo nie mam czasu. A się  dzieje. 

Dzieje się to , że porozmawialiśmy między innymi o moim jedzeniu, no powiedzmy, że się wytłumaczył, że źle nie chciał, tylko jemu się udało to i mnie się może udać. Zobaczymy. Może też i ja trochę panikowałam, bo jestem na tym punkcie mocno wrażliwa, więc i ja trochę wyluzowałam. Rozmawiamy o wielu rzeczach, bzdurach i tych powaznych. Dla wyjasnienia, pomocy domowej to on raczej nie potrzebuje, bo sam sobie świetnie radzi.
Sprząta sam. Ostatnio opowiadał o remoncie jaki planuje i mówił, że w piwnicy zrobi sobie taka małą łazienkę, żeby nie musiał brudny wchodzić do domu, bo w końcu on tu sprząta a może z czasem jego żona, więc trzeba uszanowac czyjąś pracę. Wow, nawet mój tato na to nie wpadł, potrafi zaraz po moim posprzątaniu wejść w brudnych butach do domu i na moje pretensje odpowiadać, że posprzątam drugi raz jak mi to przeszkadza. 
Gotowac też umie. Może nie jest mistrzem kuchni ale sobie radzi. Potrafi ugotować bigos, fasolkę po bretońsku, widać, że ma braki w sztuce kulinarnej ale sobie bardzo radzi.
Przyznał się ostatnio, że najgorsze są dla niego niedziele, bo pracowac w niedzielę nie wypada więc siada w auto i jedzie. Wraca do pustego domu, więc idzie spać. W tygodniu pracuje do późnych godzin wieczornych aby przyjść wykąpać się i pójść spać. Brakuje mu osoby do towarzystwa wieczorem no i  w nocy:)
Myślę, że tu mówi prawdę. 
Trochę i on wyluzował, trochę i ja sie uspokoiłam, chociaz wpadam w panikę, bo on dość często mowi już o naszym małżeństwie. PRZECIEZ MY SIĘ SPOTYKAMY DOPIERO 1,5 MIESIĄCA!!!!!!!!! Na mój krzyk jest nieczuły i dalej mówi, że mam decydowac co ma kupić, bo to może być dla mnie, jako jego żony. I ja znowu wtedy wpadam w panikę. No co, nie wolno wpadać w panikę?? Kto mi zabroni??
Boję się żeby to nie okaząło się porażką, że za mało się znamy i potem będziemy się cały czas kłócić az w końcu doprowadzi nas to na salę sądową. Boję się porażki. 

No ale zobaczymy co czas pokaże, zaciągam mu hamulec ręczny, bo on strasznie chce pędzić szybko na oślep. Ktoś musi być rozsądniejszy.


A na Mikołaja dostałam obraz na ścianę. Ładny. Podoba mi się. 

Dzisiaj się dowiem, czy mój prezent też mu się podobał, bo kupiłam mu płytę, powiedział, że jest w szoku, ze tak uwaznie słuchałam co mówi. Ale mam nadzieję, ze w końcu ją przesłuchał i się dowiem jak cała płyta wypadła:)


P.S. Za ewnetualne błędy ortograficzne przepraszam, bo mój proces myśleniowy jest mocno nadwyrężony intensywną pracą oraz jest zagłuszany przez serce.:)
2011-12-05 Niedziela za mną.


Udało mi się pojechac na zakupy. Kupiłam fajne prezenty dla dzieci. Mam nadzieję, ze się będą cieszyć.

Ten mój facet wyjątkowo zaczął sie normalnie zachowywać. Wytłumaczyłam  mu co nieco i mam nadzieję, ze do niego dotarło coś z tego co mówiłam. 
Ma problem z prezentem dla mnie. Ciekawe co kupi. Ale co ja mu poradzę, ze nie umie słuchać. Byliśmy w księgarni. Kupiłam sobie książkę. Pytał się co czytam jakiego autora lubię. Więc mówię  mu że tę książkę mam, tej nie, tą czytałam, ta może być fajna a ta głupia. Nie mógł zapamiętać chociaż jednego tytułu?? Jak bardziej można podpowiedzieć? Nie mam pojęcia.
Ja się zastanawiam nad płytą CD albo choinką.
On choinki nie ma w domu !! Bo po co??!! Już ja mu powiem po co. Ale chyba jednak  kupie mu płytę a na choinke to go namówię.
Żyje sam, z bratem nie rozmawia, rodzice nie żyją. Święta napewno sa dla niego ciężkim czasem.

Kogo ja próbuję przekonać??!!

Ech.... spac nie mogę....


Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
17334
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
943
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
11

















 


 























 



































.
 




















































Zobacz serwisy INTERIA.PL